Odbudowa bloga praiwe zakończona, wreszcie wszystko jest na swoim miejscu. Komentarzy nie dam narazie, bo nie chce mi się.
skomentuj (1)
Koniec I semestru. Agrh, myślałam, że będzie lepiej. Jak p. Turlewicz stwierdziła:
'Aż szkoda tych wszystkich nędznych czwórek'
Wstyd i chańba ile ja ich mam...
Na 'deser' mamusia wyłożyła mi ultimatum, albo nieco odseparuje się od komputera (3 godziny dziennie, a siedze po 10 :P), albo zerwie umowe z neostradą. Nie ma jak czysto rodzicielski szantarz.
Ferie domowe, szablon nowy, i nic a nic mnie to nie obchodzi, czy ktoś przyjdzie i będzie zrzędził, gdzie jest księga i coś o mnie. Będe anonimowa.
Popadam w zagubienie.
'Osłabienie umysłu, stanu emocjonalnego i ciała. To smutek, płaczliwość, brak zainteresowania życiem, brak motywacji. To pesymizm, poczucie bezradności, przekonanie, że życie nie ma wartości.'
Teraźniejsze i mam nadzieje chwilowe uczucia, jakie panują w mojej głowie, jak i zarówno w sercu. Nie żebym była zakochana, bo tak szczerze to nigdy nie byłam, zauroczenie jakie dręczyło mnie podczas początku wakacji minęło bezpowrotnie po miesiącu.
'Smutny anioł, wtuliwszy swe ramiona w skrzydła, którymi zwiastował zwykle radość, płakał łzami, o których istnieniu wiedział.'
Czuje się jak kostka masła wystawiona na słońce. Rozpływam się w tym co mnie stale męczy. Tęsknie za nią, nie potrafie zapomnieć kim była. Czas nie uleczył ran. Może są mniej widoczne, ale wystarczająco głębokie by dalej żerować na moim ciele, mojej duszy. Wielka dziura, nie tylko przez rany, wielka dziura przez cały świat jaki mnie otacza, wielki dół. Nic więcej.
'Niemożliwe jest, aby ktoś, kto widzi otaczający go świat takim, jakim on jest rzeczywiście, obywał się w życiu bez łez.'
Cholera no.
Zostaje. Znudziło mi się te "kasowanie" blog'a.
'Even if you're not with me
I'm with you'
Kiedyś i tak to nastąpi.
'So pardon me while I burst into flames
I've had enough of the world
And it's people's mindless games'
Więc witaj 'nowy wspaniały' świecie.
Ludzie to obrażalskie, pewne siebie i bezmyślne stworzenia! Konsekwencją jakiego kolwiek słowa może być obelga w stylu: "spadaj, odpierdol się, wypieprz!?!". Dziękuje bardzo za takie miłe traktowanie. Nie wracam. I mam to gdzieś!
Dziękuje za uwagę :}
Czasami zdarza mi się myśleć co będzie potem. Gdzie pójdziemy, co sie z nami stanie. Wierzę w Boga, jak najbardziej, wierze w niebo (a może chce w nie wierzyć i chce by było!?!).
Ci co są na ustach tłumu, są wkrótce na jego języku, a potem na zębach.
Tęsknie za babcią, ona już wie co się z nią stalo, chyba że spełniła się "reinkarnacja", nie uznaje tego. Przynajmniej nie chce. Za duży ból, by po śmierci zapomnieć wszystko i wszystkich! Miłości do rodziny, obcych ludzi, przyjaciół. Najgorasza rzecz która by mnie spotkała, to właśnie to. Ciekawe co myślą o tym inni? Moje koleżanki wierzą w Boga, ale też w reinkarnację. Sama nie wiem, co mam myśleć!!!
Błaha rzecz się stała. Moje urodziny. Dziękuje wszystkim sierściuchom za poświęcenie się w złożeniu mi życzeń.
1.2.3.4.5.